Cześć!
Dawno
tutaj nic nie pisałam, ale biorąc pod uwagę mój kierunek studiów
i inne obowiązki, czasem ciężko o systematyczność.
Dzisiaj
pokażę Wam ulubieńca początku wiosny. Mowa o lakierze z OPI w
kolorze Tickle My France-y.
Buteleczka
ma 15 ml. Dwie warstwy dają idealne krycie. Konsystencja jest
świetna- lakier nie robi smug i co ważne nie jest zbyt gęsty, co
utrudniałoby aplikację. Na moich paznokciach z top- coatem
utrzymuje się ok. 6 dni w świetnym stanie.
Urzekł
mnie jego odcień. Z pewnością to coś z gatunku nude, ale brudny,
zmieszany troszkę z różem, fioletem i brązem. Zmienia się w
zależności od oświetlenia. Trudno znaleźć jego odpowiednik.
Bardzo
podoba mi się w połączeniu z trenczem i wiosennymi stylizacjami;-)
Jest
dostępny w Sephorze, ale tam jego cena wynosi ok. 50 zł. Ja swój
kupiłam za 19 zł na allegro.
A co
Wy sądzicie o takich odcieniach?;)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz