Cześć!
Jakiś czas temu zaczęłam szukać produktu do nawilżania twarzy, innego niż krem i tak trafiłam na ten olejek do twarzy:
Cena: 10, 99 zł
Dostępność: Rossmann
Olejek zapakowany był w kartonik, buteleczka jest wykonana z solidnego plastiku. Na plus zasługuje dozownik w formie pompki. Opakowanie jest małe i poręczne, zawiera 30 ml produktu. Zapach jest bardzo intensywny i długo się utrzymuje. Według mnie jest identyczny jak zapachy wszystkich produktów Alterry, które zawierają wyciąg z granatu.
Do zakupu przekonała mnie konsystencja "olejku", gdyż wcześniej nie miałam z takimi produktami styczności. Pomyślałam, że mogą nawilżać twarz lepiej niż kremy.
Olejek nałożyłam wieczorem na oczyszczoną twarz. A po godzinie...skóra zaczęła mnie swędzieć i szczypać. Olejek w ogóle się nie wchłaniał, tylko oblepił twarz tłustym filmem. Na drugi dzień wyskoczyło mi kilka niespodzianek i to takich pod skórą. Ponowiłam próbę zastosowania go w ten sam sposób jeszcze dwa razy i było tak samo. Produkt oblepiał i zapychał. Gdzieś przeczytałam, że skóra musi się przyzwyczaić do stosowania olejków, ale ja już na swojej twarzy próbować nie będę;)
Wpadłam na pomysł stosowania go jako serum, coś nabłyszczającego i zabezpieczającego do włosów. Po nałożeniu produktu wieczorem, na umyte, wilgotne włosy, rano na głowie pojawiły się strąki. Produkt bardzo je obciążył. Przyczyna tego było to, że ma bardzo wodnistą, lejącą konsystencję- taką jak oliwka dla dzieci.
Trzecim pomysłem było zastosowanie produktu do olejowania włosów wieczorem. W tej roli sprawdza się świetnie. Dobrze je nawilża. Po zmyciu olejku rano są błyszczące i gładkie.
Używacie takich produktów do twarzy? Jakie macie sposoby na używanie olejków?;)
Moja buzia z reguły olejków nie lubi, a ten to widzę porażka by była niesamowita :) DObrze, że chociaż do olejowania się sprawdza :)
OdpowiedzUsuń